Dom pasywny. Drogi?

Dom pasywny…dzień dobry!
Co mówi skąd inąd wykształconemu człowiekowi tejemnicze 15kWh/m2?
Albo zestawienia liczb i bardzo mądrych cyferek? Jak chcecie zmierzyć ilość ciepła, potrzebną dla domu i jego użytkowników? Licznik energii elektrycznej, gazomierz, inne mądre bardzo przyrządy?. Są niezbędne, nie lekceważmy tego, ale skorzystajmy z ich wskazań jedynie jako pewnego rodzaju pomocy w szacunkach.
Dom pasywny do nas przyjdzie, to jest nie do uniknienia. Przyszła do nas żarówka, i styropian, kto robi teraz c.o. na rurkach stalowych, czy grzejnikach żeliwnych? Na dachu raczej nie będzie słomy czy trzciny( skąd inąd ekskluzywnego materiału dekarskiego) i dom będzie na dom wyglądał, ale….
Kto kupował dawniej piecyk gazowy z zamkniętą komorą spalania, nie mówiąc o kondensacyjnym lub pulsacyjnym? Ściana dwu- lub trzywarstwowa? Pompa ciepła-cóż to za diabeł? ma ją w domu każdy, nikt do tego się nie przyznaje(lodówka).
Samochód? Proste, z klimą! Ale dom, czy mieszkanie-po co? Jeśli już, to wydmuch ciepła na zewnątrz, bo lato za zimne, a wodę do mycia gaz czy prąd przecież podgrzeje…Bez wentylacji umrzemy w domu, powietrze zużyte śmierdzi, precz z nim! i z ciepłem, które w sobie zawiera…
Nie tylko męskie oko cieszy sportowa bryka ubrana w spoilery…Spoiler przy domu?!Ten facet zwariował! Dwa jednakowe domy na sąsiednich działkach mają zupełnie różne zapotrzebowanie energetyczne tylko ze względu na kierunek i siłę wiatru…
Kogo dziwi antena satelitarna z pozycjonerem? Ale kolektor słoneczny musi być na dachu, żeby za słońcem nie kroczył i eliminacja pompki(lubi prąd)była prawie niemożliwa…Po jakim czasie zwracają się koszta telewizora plazmowego, czy wyjazdu do Tunezji, żebyśmy pominęli ekstrawagancje?

Dom pasywny. Drogi?

Koszt. Zmora nas wszystkich. Koszt wybudowania domu i koszt jego eksploatacji. Kto z nas chce wrócić do standardów z przed dwudziestu lat, np.? Od jak dawna dysponujemy elektrycznością w domu? Wyrzucisz z domu lodówkę(koszta energii elektrycznej), wyrzuci Cię z domu kobieta. Zaproponuj jej pompę ciepła..? Kiedy pozna cenę inwestycji,jaki będzie ciąg dalszy rozmowy?
Oczekujemy komfortu. Wygody należą nam się z urzędu. O domach bez bieżącej wody, czy kanalizacji robi się audycje telewizyjne.
Mamy wielu fantastycznych architektów. Świetne projekty. Materiały budowlane, o których nie śniliśmy dawniej. Wykonawców dysponujących wiedzą, doświadczeniem i narzędziami pozwalającymi na realizację praktycznie każdego zlecenia.
Natrudniejszym do pokonania progiem jest bariera psychiczna, którą nosimy sami we własnej głowie. Lwią część naszego życia spędzamy w domu, w mieszkaniu. Czy jest ono przyjazne dla naszego zdrowia, czy truje nas grzybem?
Zaleta to, że każdy z nas może określić, czy wyda na wyjazd do ciepłych krajów, czy na wysokosprawne źródło ciepła, czy może powinien decydować o tym urząd? Jak z każdą decyzją wiąże się z tym nierozerwalnie odpowiedzialność za nią, ale to już temat na inną dyskusję…