Ogrzewanie podłogowe

Ogrzewanie podłogowe potępia, kto go nie zna.
Mamy trzecie tysiąclecie, a dalej grzejemy Radsonem, Purmo, lub temu podobnymi wynalazkami.
Nie zgłaszam tutaj zastrzeżeń co do jakości ww.grzejników, tylko do sensu zastosowania ich w nowoczesnym systemie c.o. w budynku jednorodzinnym, bo tym się zajmuję.

Podstawowym wymiennikiem ciepła powinna być podłoga( każdy jej rodzaj się nadaje),zasilona czymś niskotemperaturowym.
Nikt będący przy zdrowych zmysłach nie pyta, czy lepsza jest osobówka, czy samochód ciężarowy.Decydującym czynnikiem decydującym o wyborze grzejnika powinna być jego sprawność i bezwładność termiczna.
W swojej praktyce zawodowej nie spotkałem jeszcze grzejnika alu który się popsuł, natomiast grzejniki stalowe płytowe(“panele”),tak.Popsute, tzn.nieszczelne w miejscach podłączeń, lub nawet korozja punktowa na płaszczyźnie grzejnika.
Przy dobrze wykonanym i wysterowanym ogrzewaniu podłogowym jest w domu ciepło i nikt nie wie dlaczego, sensacje w postaci graffitti na suficie czy ścianiach są czymś nieznanym, podobnie jak zawilgocona łazienka.

Zawsze proponuję inwestorom ogrzewanie podłogowe jako podstawowe źródło ciepła w budynku, jako alternatywne- kominek. Przy c.o. wodnym stosuję grzejniki aluminiowe z zasilaniem bocznym krzyżowym. Czy będzie to Catalonia, Calanda czy Armatura, niechże Inwester lub jego Kobieta także udzieli się i zdecyduje, co ma wisieć w jego domu.
Kto pyta dzisiaj o kanalizację żeliwną?Skąd by to dzisiaj wziąć w ogóle?Co nieco z naukowych laboratoriów przesiąka do budownictwa także i stąd możemy do instalacji wykorzystać pexal, na przykład.Żeby humorystycznym(?)akcentem zamknąć swoją wypowiedź, znam Inwestora, który goli się w łazience w butach, bo kazał wykonawcy zasilić podłogówkę w łazience jak kaloryfer i bez zaworu.